Przez kilka ostatnich dni przeżywałem kolejny remont w mieszkaniu. Tym razem działo się to całkowicie bez udziału mojej woli. Otóż, w naszych starych, popeerelowskich blokach z wielkiej płyty, nie było instalacji hydraulicznej do ciepłej wody. Uzyskiwaliśmy ją z własnoręcznie zamontowanej, gazowej termy. Spółdzielnia mieszkaniowa zapowiedziała swego czasu, że zdemontuje termy i zamontuje nam „drugą rurę” – i odtąd będziemy mieli ciepłą wodę bezpośrednio z instalacji.
Gdy się wprowadzaliśmy, nie ruszaliśmy łazienki. Była w miarę w dobrym stanie, a my musieliśmy w wielkim pośpiechu doprowadzić mieszkanie do stanu używalności. Zatem, mimo nienajlepszego wystroju i gdzieniegdzie popękanych kafelków, skończyło się jedynie na wymianie kabiny prysznicowej. Gruntowny remont łazienki odłożyliśmy na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Ale z czasem owa przyszłość nadeszła. I z powodu zapowiedzi spółdzielni, z roku na rok była odkładana. No bo po co remontować pomieszczenie, skoro lada dzień wejdą fachowcy z młotami pneumatycznymi i będą je rozkuwać, żeby położyć rury od gorącej wody? Trwało to ładnych parę lat, zanim wreszcie się do tego zabrali, a w międzyczasie łazienka zaczęła domagać się remontu coraz bardziej natarczywie.
Wreszcie przyszli. Zdjęli termę, rozkuli ścianę, zostawili po sobie tradycyjny bałagan – i poszli.
Zostało mi po nich kilka pamiątek. Po pierwsze, niesamowity bałagan do sprzątnięcia. Na wypadek, gdybym nie miał co robić w weekend. Po drugie, konieczność przynajmniej tymczasowego zamaskowania wykutych dziur. Po trzecie, zdemontowana terma.
Tę ostatnią postanowiliśmy oddać na złom. Jest w niej sporo miedzi, więc powinno wpaść parę groszy. Odpaliłem Google i zacząłem szukać, gdzie w moim mieście znajduje się skup złomu.
Znalazłem aż trzy. Ale zdecydowałem się na jeden, ponieważ ujął mnie swoją opinią. Jak w przypadku każdej firmy, również i ta ma na swojej stronie opinie klientów. Jedna z nich spodobała mi się niezmiernie. Nie dlatego, że pozytywna, ale z powodu swej niedorzeczności:
„Polecam, miła profesjonalna obsługa, niskie ceny!”
Po prostu, zakochałem się w tej firmie!
Tylko może się nie chwal zarobkiem ze sprzedaży tej termy, bo nas tu wszystkich zazdrość podusi :D
OdpowiedzUsuń