Sentencja


Wszystko płynie... Ale nie sądzę, żebym to wszystko chciał wyłowić!

Informacje dla Gości

INFORMACJE DLA GOŚCI

Ponieważ nikt nie jest w stanie sprawdzać na bieżąco całego bloga, wprowadziłem moderację komentarzy do starszych wpisów. Nie zdziwcie się więc, jeśli Wasz komentarz nie pojawi się tam od razu. Nowe wpisy można komentować normalnie, tak jak dotychczas - bez moderacji.


niedziela, 19 czerwca 2016

Niezwykła pobudka

     Dziś rano poczułem, że ktoś ciągnie mnie za rękaw od pidżamy. Niechętnie otworzyłem oczy. Zrazu tylko w cienkie szparki, ale gdy dotarło do mnie, kto stoi przy moim łóżku, powieki odskoczyły jak na sprężynach.

     Przy moim łóżku stał... Nigdy nie zgadniecie! Mój własny blog!

     Ubrany, jak zwykle, w czerń, błyszczał jedynie avatarem, niby jednym okiem.

     - Hmmm... - zaczął niepewnie.

     - Coś się stało? - spytałem zaniepokojony.

     - Właściwie nic... - na jego karcie pojawił się grymas. - Drobiazg.

     - No? - zachęciłem go.

     - Dziś kończę dziewięć lat - odparł.

     - Rzeczywiście - uśmiechnąłem się. - Wszystkiego najle...

     - Nie o to chodzi - przerwał mi zniecierpliwiony. - Chciałem ci tylko przypomnieć, że blogi inaczej liczą sobie wiek.

     - No, wiem - zgodziłem się. - Nasz jeden rok to u was kilka lat. Chociaż nie wiem, jaki stosuje się przelicznik.

     - Jakikolwiek zastosujesz - podniósł w górę tytuł, niby palec - to i tak jest kilka lat za jeden rok, z czego "kilka" nie równa się jeden, zgodzisz się?

     - No, tak... - odparłem niepewnie, nie wiedząc do czego zmierza.

     - Najniższy możliwy przelicznik wynosi zatem dwa.

     - Zgoda...

     - Zatem, według ludzkich standardów, dziś osiągnąłem pełnoletniość.

     - No, rzeczywiście - bąknąłem zdumiony.

     - Czy zatem, jako osoba dorosła, mogę spróbować którejś z twoich nalewek?

     Aż mnie zatkało. Tylko o to mu chodziło... Pijus zatracony!

     Ciekawe, po kim to ma.

35 komentarzy:

  1. Przyjmij gratulacje dla Się za wytrwałość i konsekwencje oraz dla bloga :)) Życzę jeszcze wielu wspólnych lat, ku uciesze Waszej i czytelników! :D

    Mam nadzieję, że toast sokiem marchewkowym, który wzniosę, też się liczy ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! No pewnie, że się liczy!

      Usuń
  2. W zasadzie jako pełnoletni będzie się mógł legalnie rozmnażać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już to zrobił - kliknij na smoka po lewej, to sama zobaczysz ;)

      Usuń
    2. E tam, z jednego to nawet 500 mu się nie należy...

      Usuń
    3. Ale on też odrobinę Prezesa Pana Naszego Amen nie znosi, więc niczego od niego nie chce.

      Usuń
  3. :)))))))) Jaki znów pijus!? Koneser!!! O czem z ochotą zaświadczyć mogę, imieniem swoim, jako i tych wszystkich inszych, co się na Watrowisku ostatnim krupnikiem podług przepisu Waszmości uczynionym, delektowali. Z czego dowieść łacno, że skoro i insze podobnie wyborne, to ów bynajmniej nie żaden tam suszykufel czy moczymorda pospolity, a wybitny znawca i degustator... O byle co przecie nie prosił, a o creme de la creme, prawda?:) Rocznicy ma się rozumieć, winszuję, i zarazem dziękuję, boś mi Waszmość o własnej przypomniał, czego nigdy nie baczę, a tu już po harapie...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała gloria należy się imć Zdzisławowi T. Nowickiemu - autorowi książki "Koktajle, koktajle, koktajle...", z której recepturą ową wyczytałem i nieco tylko zmodyfikowałem.
      Niemniej uznanie WMści w niemałą wbiło mnie dumę.

      Usuń
  4. Sto lat i "mo żyć, mo żyć, mo dugo, dugo żyyyć" i niech mu gwiazdka.....:-))) i pisać :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wychodzi na to, że blogi odwrotnie liczą wiek niż kobiety. W każdym razie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę mnogość wydarzeń w blogowisku, zastanawiam się, czy przelicznik 2:1 jest odpowiedni i czy przypadkiem nie powinien być wyższy.

      Usuń
  6. Jak to po kim to ma? To obciążenie genetyczne!
    W więc wielokrotności życzę!!! Mnie w listopadzie padnie 8- ale nie jestem pewna czy doczekam. Już część postów skasowałam, korci mnie by dalej kasować, kasować, kasować.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego miałabyś nie doczekać? I dlaczego kasujesz? Nie niszcz tego miejsca! Tak ładnie urosło...

      Usuń
  7. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Bloga.
    Jeśli zaś chodzi o wywód Bloga, to stanowczo mu musisz wytłumaczyć, że musi się zdecydować, czy się ocenia według standardów blogowych, czy ludzkich. Zatem jeśli wiek ocenia po blogowemu, to każdy rok razy dwa, to i czas przyzwolenia na alkohol też winien liczyć razy dwa.
    Albo cały pakiet standardów, albo nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem taki pewien. Skoro w blogowisku wydarzeń jest dwa razy więcej niż w realu, to znaczy, że czas płynie tu szybciej. A zatem on przeżył on już dość, aby nazwać go dojrzałym.
      Nalewek i tak mu nie dam - dość jest receptur na jego kartach. Niech zam sobie ukręci!

      Usuń
  8. w pierwszej chwili /tak na początku tekstu/ pomyślałem, że znowu jerzyk :)...
    albo kosmiczna mucha...
    a tu nagle jakiś inny czarnuch...
    z rocznicą blogowania jest jak z rocznicą życia... jedni mówią wtedy "sto lat more, albo więcej", drudzy "oby ci wreszcie przeszło"...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że teraz lato i wcześnie robi się jasno - inaczej bym czarnucha nie zauważył.

      Usuń
  9. dawaj Go do czterdziestki, wtedy zaczyna się życie .... :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ale moje może się w międzyczasie skończyć. To jednak kawał czasu.

      Usuń
  10. Drogi Nitagerze !
    Jestem z Tobą, na blogu tylko! od dawna. Znam Cię na wylot! no prawie.
    Nie raz płakałam ze śmiechu ( szczybułki, to hit do dziś dla mnie !), ale i do zadumy skłoniona i łez. Jak to w życiu...
    Twój blog, to miejsce do którego zawsze chętnie wpadam i jest mi tu dobrze, jak w domu !
    Nie napijemy się pewnie nigdy Twoich trunków w realu, boś tajemniczy, ale choć wirtualnie zdrowie Twoje piję, swoimi naleweczkami toast wznosząc !
    Serdeczności ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwól, że mu tego nie powtórzę, bo zacznie zadzierać nosa... no, podtytuł. I zrobi się z niego taki ważniak, że nie będzie można z nim wytrzymać.

      Usuń
  11. Daj Mu spróbować, przecież jest już duży, poza tym gratuluję. Ja chyba też powinnam świętować jakąś rocznicę, ale przez przeprowadzkę, nie pamiętam którą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bo ja znam jego możliwości? A co, jeśli on na spróbę potrzebuje pół litra? Ja nalewek nie robię w ilościach przemysłowych!

      Usuń
  12. No i ja się do serdeczności przylączam.I gratulacji .A właściwie niby dlazego razem sobie nie usiądziecie i po kieliszeczku jakiegoś wybornego trunku Twojej produkcji nie wypijecie?
    P.s mo życ - to w gware 100lat niech żyje nam . Bo masz żyć i Twój blog również. Natomiast rzyć to w naszej gwarze jest tylna niewymowna. Rozumiem ,że oprócz życia równiez tę część ciała posiadasz:))albo ja nie zrozumiałam dowcipu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nigdy nie mogę być pewien, że na kieliszeczku się skończy. Taki to żywioł!

      Usuń
  13. Zdrowie bloga!!!! :) Pełnoletniego zresztą. Ależ ten czas leci, już 9 lat! Ja chyba przestałam liczyć... ale mój jest młodszy raczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas leci, a my się nie zmieniamy, co? Wciąż młodzi i piękni!

      Usuń
  14. W internecie taki dziewięć lat to naprawdę kupę czasu. Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu tak - w życiu to okamgnienie. Przeleciało, świsnęło, zakurzyło - i tyle człowiek widział.

      Usuń
  15. I ja się do gratulacji dołączam...Pełnoletniość to nie w kij dmuchał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli wytop szkła ozdobnego?

      Usuń
  16. Mam nadzieję, że opiliście rocznicę solidnie. :)
    Sto lat!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak tylko wirtualnie. Gorąco było, komu chciałoby się dawać w gaz...

      Usuń